Analog kontra cyfrak
Jeszcze nie tak dawno widoczny był i nadal
jest, chociaż w dużo mniejszym zakresie pewien paradoks, dla
którego bardzo trudno jest znaleźć analogię w innych dziedzinach
techniki. Polegał on wieloletnim wprowadzaniu na rynek nowej
technologii, która początkowo byłą dużo gorsza od tej, która
miała zastąpić. Trudno doszukać się wyraźnej przewagi jednej
z pierwszych cyfrówek, które posiadały niską rozdzielczość
i nie najlepszą optykę, nad chociażby rozpowszechnionym już
aparatem i systemem fotochemicznym Polaroida, który rejestruje
obrazy daleko doskonalsze. Różnica była tak duża, że trudna
do zrekompensowania podstawowymi zaletami, jakie ma nawet
prosta cyfrówka (natychmiastowy efekt fotografowania i brak
konieczności używania materiałów eksploatacyjnych - przynajmniej
na etapie rejestracji zdjęcia). Stałe udoskonalanie i rozwój
technologii cyfrowej fotografii efekt dało dopiero po latach
- jakość zdjęć wykonanych niektórymi aparatami cyfrowymi zbliżyła
się do jakości oferowanej przez urządzenia "na film".
Dopiero od niedawna możemy porównywać zdjecia z aparatów analogowych i kompaktowych. Teraz możemy już bez obawy o jakość naszych zdjeć iśc do fotolabów i przelać nasze cyfrowe obrazy na papier i włożyć je do fotoalbumu. Jeszcze pare lat temu zdjęcia cyfrowe służyły tylko i wyłącznie do przeglądania na komputerze, gdyż ich jakość pozostawiała wiele do życzenia. Na szczęscie ten etap mamy już za sobą i obserwujemy co raz to doskonalsze techniki, optykę i funkcje cyfraków.
Inne Artykuły
|